Feyenoord Rotterdam-Holandia Portowcy z Rotterdamu wracają po puchar

W 1970 roku Legia Warszawa rozgrywała pojedynek półfinałowy Pucharu Europy z zespołem Feyenoordu Rotterdam. Przyjazd kibiców holenderskiego giganta do naszej stolicy był wydarzeniem niezwykłym. Jak wspomina Pan Wiktor Bołba z Muzeum Legii Warszawa to wtedy po raz pierwszy kibice Legii zobaczyli, że doping na stadionie to nie tylko “klaskanie, gwizdanie i krzyczenie sędzia kalosz”. Przekonali się naocznie, jak bardzo na atmosferę meczu piłkarskiego wpływa zorganizowany doping grupy kibiców ubranych w barwy klubowe ukochanej drużyny.
W tym roku po raz pierwszy na turnieju Sokolika pojawili się zawodnicy Feyenoordu Rotterdam i pomimo, że nie było to tak znaczące wydarzenie jak to w 1970 roku w Warszawie, to jednak był to bardzo ważny krok do przodu w rozwoju naszej imprezy. Młodzi holenderscy piłkarze zaprezentowali zaskakująco nowoczesny i dojrzały futbol jak na swój wiek, a wyszkolenia technicznego mógłby im pozazdrościć … niejeden piłkarz naszej ekstraklasy. Ostatecznie uplasowali się na czwartym miejscu, choć w opinii wielu obserwatorów naszego turnieju byli jego najciekawszą drużyną. Ich poczynaniom w Starym Sączu przypatrywał się dyrektor generalny akademii Feyenoordu Rotterdam Pan Richard Grootschoolten. Organizacja turnieju, poziom piłkarski oraz zestaw pozasportowych atrakcji przygotowanych przez nas dla naszych gości bardzo mu się spodobał i bezpośrednio po zakończeniu VII Międzynarodowego Turnieju Sokolika o Puchar Słonecznej Tłoczni dostaliśmy sygnał, że są zainteresowani występem w kolejnej edycji. Oczywiście wykorzystaliśmy taką możliwość i przyszłym roku adepci tej jednej z najlepszych szkółek piłkarskich na świecie ponownie przyjadą do Starego Sącza bawić się na jego ulicach i walczyć o Puchar Słonecznej Tłoczni na stadionie MKS Sokół. Czy tym razem zabiorą puchar ze sobą?